piątek, 31 października 2008

Schwing! 32 - ROBAKI

Ściągnij odcinek




Wielce spóźniony, za co przepraszam, odcinek podcastu. Gościmy Macieja “Sir Artmac'a” Łazowskiego i Bartosza “Von Templera” Szymkiewicza, autorów komiksu Hell Hotel.
Gadamy o wszystkim co straszne i mroczne.
W przerwie fragment "Halloween" Iron Maiden.

Kolejny Schwing w radiu Luz już jutro o 23, a w sieci ok. północy.

by bele: Czemu żaden z was - cholernych słuchaczy nie zwrócił uwagi na to, że minął nam rok? I to w sierpniu? Dotarło to do mnie podczas robienia nagłówka tego odcinka. Przecież już raz robiliśmy odcinek Halloweenowy (z Robertem Wyrzykowskim).
Zawiedliście mnie po raz drugi, słuchacze. Za trzecim razem nie skończy się na słowach. Będę po mordach prał.

19 komentarzy:

Roberutsu pisze...

pierwszy. troche wam zajeło wrzucenie tego odcinka, ale ja i tak słuchałem w radiu, więc jestem na bieżąco

Marcin "Dr.Agon" Górski pisze...

też w radiu słuchałem, ale trzeba miec.
@Bele- Zamówiłem u emsi owca Rycerza Janka :P

Marcin "Dr.Agon" Górski pisze...

A wiecie że w sierpniu minął wam już rok?

koko pisze...

tak. ale dzięki za życzenia.

Black Marvolo pisze...

A mówił wam ktoś, że w sierpniu minął wam rok?
Poza tym - wy nas zawiedliście z kiepskimi żartami na koniec. Już chyba trzeci raz go nie było.

Sid pisze...

tylko raz nie posłuchasz w radiu to czekasz przez cały tydzień na mp3, o zgrozo...

kiedy (i czy) będziecie (znów) na żywo?

r. sienicki pisze...

będziemy na żywo, nie wiem kiedy. Teraz są święta, więc nie było czasu, w przyszłym tygodniu mnie pewnie nie będzie, więc albo będzie odcinek Live beze mnie, albo zostanie nagrany wcześniej w miarę możliwości. Samo życie.

Anonimowy pisze...

sto lat, sto lat

Ichutusioso pisze...

Kiedy mówiliście o strasznych grach to można było wspomnieć o Silent Hill, no ale mniejsza, nagrajcie taki odcinek pięcio godzinny w którym gadacie o wszystkim tak poprostu bezsensu jak byyście gadali normalnie ze sobą, może nie będzie to za mądre ani ciekawe ale napewno będzie się tego doskonale słuchać,
i raproście kiedyś Dema.

Paweł pisze...

Co jest z chatem? próbuje wejść i nic...

Rasznu pisze...

Ten kawałek nazywa się "Hallowed by Thy Name" nie "Halloween"

godai pisze...

Zamknij ryj i kup sobie kalendarz, łosiu.

jaszczu pisze...

Mam ogromną prośbę do Konrada, żeby nie podkreślał w każdej audycji jak głęboko w poważaniu ma polskie wydania komiksów i książek i jak beznadziejne według niego są wszelkie próby tłumaczenia anglojęzycznych utworów na nasz plugawy, zaściankowy i nic nie wart język polski. Konradzie, wszyscy już wiedzą, że świetnie znasz angielski i jesteś miłośnikiem wydań oryginalnych. Naprawdę nie musisz podkreślać tego za każdym razem niczym Tede, który w każdym swoim kawałku musi wtrącić Wuwua, żeby nikt nie zapomniał, że jest z Warszawy.

makieta pisze...

aa, bym zapomniała! będzie dużo czasu na przesłuchanie Robaków i Fail'a jeszcze raz:)!

r. sienicki pisze...

Tede jest z Warszawy?

koko pisze...

@Jaszczu- okay, przepraszam :(. Chciałbym tylko zauważyć, że nasz język uważam za wspaniały, a jego znajomość za rzecz chwalebną i godną podziwu. I polskiego autora w angielskiej wersji bym nie przeczytał (chyba, że jako ciekawostkę)

jaszczu pisze...

Konrad, kurka weź nie przepraszaj bo mi się głupio zrobiło.

Właśnie dziwi mnie to, że z Twoich wypowiedzi bije czasem taka pogarda dla nszego rodzimego języka (przynajmniej ja odnoszę takie wrażenie),skoro doskonale się nim posługujesz;)
Sorka za taki ostry ton, ale coś we mnie pękło jak powiedziałeś, że nie chciałbyś żeby wydano u nas "Cages" bo na pewno skopią tłumaczenie i to będzie profanacja tego świetnego dzieła.
A ja uważam odwrotnie. Niech się wydaje u nas jak najwięcej dobrych komiksów. Mi jest strasznie miło jak na antenie TVP Kultura mówi się o komiksie arcydzieło przy okazji omawiania From Hell. Myślisz, że gdyby nie wydano tego komiksu po Polsku ktoś spoza komiksowego getta zainteresowałby się tym tytułem? Jeśli nie będzie się wydawać u nas takich komiksów to juz do końca świata będzie on w naszym kraju postrzegany jako Tytus, Kajko i Kaczor Donald. Więc oryginalnym wydaniom i nauce angielskiego mówimy zdecydowanie TAK. Nie wzdrygajmy się jednak na polskie wydania bo nie każdemu tłumaczowi Kreczmer na nazwisko:)

A Twoje optowanie za jedynie słusznymi wydaniami oryginalnymi może Cię czasem wpędzić w pułapkę, tak jak to było w przypadku "Suki":) Dlatego lepiej być czasem ostrożnym w tym względzie.

koko pisze...

@Jaszczu- jasne, że masz rację :). Tylko że kiedy się podniecam w rozmowie to gadam co mi ślina na język przyniesie :D. Tak naprawdę bardzo chciałbym mieć Cages wydane w Polsce i na pewno bym ten komiks kupił. Tak samo cieszę się z wydania From Hell, bo inaczej bym go pewnie nigdy nie przeczytał (zakładając że w ogóle bym o nim usłyszał).
Od teraz będę trzymał gębę na kłódkę :D.

[Na boku dla zainteresowanych: cała ta afera z moją niechęcią do tłumaczeń zaczęła się kiedy w trakcie nauki języka angielskiego zacząłem czytać książki, które znałem przełożone na polski. Odkryłem ogromne pokłady żartów i małych gierek słownych, które były kompletnie nieprzetłumaczalne i które czytelnik po prostu tracił.
Potem zdarzyło się mi się zobaczyć kilka kiepsko przełożonych komiksów i tak zrodziło się moje kalectwo :D.]

arsen pisze...

jeden z lepszych odcinków. zwłaszcza kiedy templar i artmac obrabiają dupe belemu, a on sie śmieje